poniedziałek, 7 marca 2016

Mavie 6msc

P  Ó  Ł      R  O  K  U !!

gdzie jest mój malusi synek?? Nie mam pojęcia jak to się stało, ale moja mała kulka szczęścia ma już pół metra w kłębie (20cm więcej od Neski) i waży od niej ponad dwa razy więcej??




                                                                                       






Ogólnie mówiąc... Mavie jest bardzo... normalny. Kochany, czarujący, wierny, kochany, grzeczniusi, kochany, pilnujący się, kochany, pełny miłości, kochany :P











Zupełnie inny od Neski. Ona ma wszystko tam, gdzie światło nie dochodzi (w tym często mnie). On zawsze ma ze mną kontakt, lubi też biegać z pieskami (a kto zna Neskę i mnie wie - zawsze chciałam psa, który bawi się z innymi).

Ona zawsze leży pół metra ode mnie. On potrafi usiąść obok na kanapie, kiedy czytam i drzemać z głową na moim brzuchu (i znowu, kto mnie zna doskonale wie, że zawsze chciałam psa, który lubi się miziać).













Mavie jest wesołą kuleczką, która na spacerach biega i gryzie każdy napotkany patyk (a dokładniej szuka patyka, kładzie się, chwilę go skubie i biegnie szukać innego). Jest bardzo skory do wszelkich zabaw, ma super aporcik do ręki, którego baardzo staram się nie zepsuć. Chętnie się uczy, mega szybko rozkminia sztuczki. Niedługo zaczynamy biegać agi w klubie Juhuu, gdzie oby dwoje będziemy uczyć się jeszcze lepiej współgrać. Uważam, że jesteśmy super parą. Na spacerach z nim o nic się nie martwię, bo wiem, że jak każę mu się położyć to on to zrobi, i przeczeka nawet tajfun :P Nieważne, czy jesteśmy z innymi pieskami czy sami Mavisio zawsze chętnie do mnie wraca :)




W domu bez problemu siedzi w klateczce, kiedy ja męczę się nad książkami, Od dość długiego czasu śpi ze mną w nocy w łóżku, chociaż jego ulubionym miejscem do spania jest kuchnia, na nogach mojej gotującej mamy :P

Podczas każdej wycieczki bez problemu się wycisza. Śpi sobie w kawiarni, w gościach, w autobusie, w tramwaju... na środku Długiej :P

Teraz śpi sobie na łóżku i poszczekuje przez sen, a ja zastanawiam się... co by było gdyby go nie było?

Pewnie nie musiałabym odkurzać trzy razy w tygodniu, nie musiałabym wydawać całego kieszonkowego na karmę i treningi, wychodzić na dwór nawet w najgorszą pogodę, mój pokój nie śmierdziałby psami, no ale najważniejsze... nie miałabym najlepszego przyjaciela na świecie.



Bo diamonds dogs are a girl's best friends :D





Wiki & Neska & MAVIE!