sobota, 18 maja 2013

O aporcie słów kilka


od zawsze miałyśmy problem z aportem, nigdy nie był idealny, kilka razy robiłam go od początku ale do tej pory nigdy nic nie przynosiło długotrwałego efektu. Teraz postanowiłam się za niego porządnie zabrać i mam nadzieję, że to już ostatni raz :)

Tym razem postanowiłam spróbować z przynoszeniem do ręki, co wcześniej było dla mnie nie do wyobrażenia... a jednak! 

Oprócz tego zrezygnowałam z wiecznego rzucania rollerów i kilka dni temu rzuciłam Nesce kilkumetrowego backhanda, co dało niezły efekt, oczywiście czeka nas długa praca nad łapalnością ale myślę, że w końcu idziemy w dobrym kierunku :)

Efekty naszej pracy po kilku sesjach:






Wiki & Neska

niedziela, 5 maja 2013

Sezon rozpoczęty!

witajcie :) dawno nas tutaj nie było, a za nami pracowite 3 tygodnie...

1. Seminarium z Patrycją Kowalczyk - 20-21 kwiecień

Po 3-godzinnej podróży zawitałyśmy w Olsztynie. Jako pierwsze weszłyśmy na plac treningowy i nie poszło nam tak, jak bym chciała żeby poszło... niestety niedaleko placu siedziała moja mama w samochodzie i Neska co chwile chciała do niej odchodzić, przez co nie mogłam wystarczająco mocno jej na sobie skupić... W sobotę ćwiczyłyśmy elementy obedience, a w niedzielę sztuczki. Sucza pięknie zostawała w klatce, z czego jestem bardzo dumna bo był to pierwszy wyjazd z nowym "nabytkiem". W hotelu również ładnie spała, więc była prawie bezproblemowym sznaucerkiem :) Po dwóch dniach wyjechałam pełna nowych pomysłów głównie na naukę sztuczek, podczas powrotnej jazdy zapisałam kilka stron notatek :)

 
fot. Zuzanna Bzdręga
fot. Zuzanna Bzdręga


fot. Zuzanna Bzdręga
fot. Zuzanna Bzdręga



















2. LADC 2013 - 27-28 kwiecień

W Latającej Akademii uczestniczyłyśmy jako obserwatorzy, ale zdecydowanie nie żałuję, bo wydaje mi się, że łatwiej jest patrzeć na czyjeś błędy i wyciągać wnioski niż żeby ktoś nam je pokazywał a my z nerwów i tak nie umiemy ich naprawić i nic potem nie zapamiętujemy... Co do sznaucerka... zawiodłam się niestety na zostawaniu w klatce, myślałam, że po poprzednim weekendzie "magiczny bunkier" nadal będzie działać, ale się myliłam... Było o wiele gorzej, ale też o wiele więcej siedzenia a mniej pracy, miało to pewnie jakiś wpływ... Poznałam dużo miłych osób oraz spotkałam ze "starymi" znajomymi, miałyśmy też sesję u Zuzanny Musialik od Bady'ego która poczyniła takie oto piękne zdjęcia:






















3. Majówka 2013

Weekend majowy standardowo spędziłyśmy odpoczywając na wsi :) Neska zaliczyła pierwsze w tym roku wodowanie i niestety wrócił problem z zeszłego roku - wychodzenie z wody i próbowanie uciec, ale mam nadzieję, że tak jak wtedy wystarczą dwa wyjścia z linką i sznaucerek zrozumie, że uciekanie nie ma sensu.
Oprócz tego robiłyśmy zostawanie w staniu z marszu, czyli chodzenie przy nodze, komenda na zostawanie ale ja nadal idę. Jak na pierwszy raz wyszło bardzo dobrze, myślałam, że piesek będzie chciał od razu cisnąć zadek do ziemi ale na szczęście tak nie było :)

Podsumowując... był to najlepiej rozpoczęty sezon do tej pory, chociaż teraz już seminariowych planów nie mamy, ale jest nad czym pracować.


*       *       * 


W niedalekim czasie może pojawić się filmik z aportem do ręki, przekładaniem łap, chowaniem pyszczka, zostawaniem oraz samokontrolą w klatce, a tymczasem... do zobaczenia!



Peace, love! 
Wiki & Neska
fot. Zuzanna Bzdręga