poniedziałek, 14 października 2013

Filmik! :D

znowu długo mnie nie było  minęło trochę czasu, niestety okazało się, że mój plan zajęć jednak nie pozwala nam na chodzenie na tropienie  mam nadzieję, że kiedyś to nadrobimy!

tymczasem w końcu skleiłam filmik letnio - jesienny, w którym króluje aport, bo to nim się cały czas zajmujemy, z czasami lepszymi, czasami gorszymi wynikami  miłego oglądania (w HD  )



Wiki & Neska :)

piątek, 30 sierpnia 2013

Wakacje, wakacje i (prawie) po wakacjach

dodaję kilka zdjęć z wakacji, bo baardzo dawno nic nie było ;) nasze wakacje oprócz wyjazdu do Annówki spędziłyśmy na wsi, na wodowaniu i kręceniu filmików, które może zdążę jeszcze jakoś skleić przed początkiem roku szkolnego :) najprawdopodobniej będą one w filmiku zbiorowym - o Amber, Lychee i Nesce :)





widoczki!




oprócz tego mam aż jednego newsa! we wrześniu zaczynamy z Neską kurs tropienia u Bavaria Team'u :) jestem bardzo ciekawa co z tego wyjdzie, bo sznaucerkowi nie raz zdarza się przyczepić nos do ziemi i coś wywąchiwać :)  będę starała się dodawać notkę po każdych zajęciach, zobaczymy jak mi to wyjdzie :)

ahhh - no i najważniejsze! zapraszam do polubienia fanpejdża Neski na facebooku'u - KLIK
tam znajduję się o wiele więcej zdjęć :)


Wiki & Neska

poniedziałek, 22 lipca 2013

Annówka 2013 + weekend w Olsztynie


Witajcie w wakacje! My zaczęliśmy ten jakże wspaniały okres bardzo zachęcająco. Ledwie wyszłam ze szkoły a już dwa dni później byłyśmy z Neską na obozie frisbee w Annówce! :D

Do Wągrowca jechałyśmy w przemiłym towarzystwie Agaty z Rayem oraz Magdy z Amber i Lychee, tak więc było ciekawie :)

Wspaniałe pięć dni spędziłyśmy na porannym umieraniu podczas rozgrzewek, jedzeniu pysznych śniadań i obiadów, ćwiczeniu z psami, chodzeniu na spacery i robieniu różnych, równie interesujących rzeczy.

Dokładniej:
Pierwszego dnia pokazywaliśmy co robimy z psami. Mimo tego, że nie robię z Neską za dużo frisbee i jej łapalność pozostawia dużo do życzenia dostałyśmy wiele pochwał J podobno bardzo się zmieniła nasza praca przez rok. Dowiedziałam się, że w lepszym czasie kończę sesję, lepiej dostosowuję się do Neski, ona też bardziej się na mnie skupia itd. Czyli sam miód i orzeszki J

Następne dni minęły nam na dokładniejszym omawianiu freestylowych figur oraz ćwiczeniu tossa. Codziennie wieczorem robiliśmy mini zawody, gdzie nie brałam udziału z Neską, ale za to raz rzucałam Łacie, dzięki uprzejmości Marty Rohde i uzyskałyśmy zaszczytny wynik 3,5 pkt :D 





Następne dwa dni mieszkałyśmy u Agaty i Magdy w Olsztynie, gdzie pierwszego dnia wybrałyśmy się zbiorowo na badania echo serca u naszych psów.

Niestety była to dla nas dość nieszczęśliwa wizyta. Ja podczas badania zemdlałam i na dodatek dowiedziałam się, że Neska ma problemy z sercem. Podczas wysiłku nie nadąża ono pompować krwi.

Zawsze tłumaczyłam jej "złą kondycję" tym, że jest czarna i się nagrzewa, ale okazało się, że jest inaczej.

Nasza sesja treningowa trwa teraz kilka minut, widzę jak szybko Neska się męczy i ma dość a ja nie chcę jej przemęczać, ponieważ wiem, że może to spowodować złe skutki.

Mimo to nadal chcę z nią coś robić, na pewno nie będzie to już nic związanego z dużym ruchem, ale jednak przez te dwa lata pracy mam już psa, który po kilku dniach lenistwa sam prosi mnie o zrobienie czegoś, przynosi zabawki na kolana itp. więc to na pewno nie jest koniec!

Postanowiłam już jakiś czas temu, że kończymy z agility. Nawet nie pamiętam, czy o tym pisałam... ale moim marzeniem było wystartowanie z Neską w zawodach, co nam się udało i teraz czujemy się spełnione :) oczywiście nam obu już zawsze agility pozostanie w naszych sercach :)




Dość długo nie pisałam... postaram się poprawić :)) niedługo mała zmiana wyglądu oraz filmik z pobytu na wsi :)

reszta zdjęć:





 

 




Miłych pozostałych dni wakacji! - Wiki & Neska


sobota, 18 maja 2013

O aporcie słów kilka


od zawsze miałyśmy problem z aportem, nigdy nie był idealny, kilka razy robiłam go od początku ale do tej pory nigdy nic nie przynosiło długotrwałego efektu. Teraz postanowiłam się za niego porządnie zabrać i mam nadzieję, że to już ostatni raz :)

Tym razem postanowiłam spróbować z przynoszeniem do ręki, co wcześniej było dla mnie nie do wyobrażenia... a jednak! 

Oprócz tego zrezygnowałam z wiecznego rzucania rollerów i kilka dni temu rzuciłam Nesce kilkumetrowego backhanda, co dało niezły efekt, oczywiście czeka nas długa praca nad łapalnością ale myślę, że w końcu idziemy w dobrym kierunku :)

Efekty naszej pracy po kilku sesjach:






Wiki & Neska

niedziela, 5 maja 2013

Sezon rozpoczęty!

witajcie :) dawno nas tutaj nie było, a za nami pracowite 3 tygodnie...

1. Seminarium z Patrycją Kowalczyk - 20-21 kwiecień

Po 3-godzinnej podróży zawitałyśmy w Olsztynie. Jako pierwsze weszłyśmy na plac treningowy i nie poszło nam tak, jak bym chciała żeby poszło... niestety niedaleko placu siedziała moja mama w samochodzie i Neska co chwile chciała do niej odchodzić, przez co nie mogłam wystarczająco mocno jej na sobie skupić... W sobotę ćwiczyłyśmy elementy obedience, a w niedzielę sztuczki. Sucza pięknie zostawała w klatce, z czego jestem bardzo dumna bo był to pierwszy wyjazd z nowym "nabytkiem". W hotelu również ładnie spała, więc była prawie bezproblemowym sznaucerkiem :) Po dwóch dniach wyjechałam pełna nowych pomysłów głównie na naukę sztuczek, podczas powrotnej jazdy zapisałam kilka stron notatek :)

 
fot. Zuzanna Bzdręga
fot. Zuzanna Bzdręga


fot. Zuzanna Bzdręga
fot. Zuzanna Bzdręga



















2. LADC 2013 - 27-28 kwiecień

W Latającej Akademii uczestniczyłyśmy jako obserwatorzy, ale zdecydowanie nie żałuję, bo wydaje mi się, że łatwiej jest patrzeć na czyjeś błędy i wyciągać wnioski niż żeby ktoś nam je pokazywał a my z nerwów i tak nie umiemy ich naprawić i nic potem nie zapamiętujemy... Co do sznaucerka... zawiodłam się niestety na zostawaniu w klatce, myślałam, że po poprzednim weekendzie "magiczny bunkier" nadal będzie działać, ale się myliłam... Było o wiele gorzej, ale też o wiele więcej siedzenia a mniej pracy, miało to pewnie jakiś wpływ... Poznałam dużo miłych osób oraz spotkałam ze "starymi" znajomymi, miałyśmy też sesję u Zuzanny Musialik od Bady'ego która poczyniła takie oto piękne zdjęcia:






















3. Majówka 2013

Weekend majowy standardowo spędziłyśmy odpoczywając na wsi :) Neska zaliczyła pierwsze w tym roku wodowanie i niestety wrócił problem z zeszłego roku - wychodzenie z wody i próbowanie uciec, ale mam nadzieję, że tak jak wtedy wystarczą dwa wyjścia z linką i sznaucerek zrozumie, że uciekanie nie ma sensu.
Oprócz tego robiłyśmy zostawanie w staniu z marszu, czyli chodzenie przy nodze, komenda na zostawanie ale ja nadal idę. Jak na pierwszy raz wyszło bardzo dobrze, myślałam, że piesek będzie chciał od razu cisnąć zadek do ziemi ale na szczęście tak nie było :)

Podsumowując... był to najlepiej rozpoczęty sezon do tej pory, chociaż teraz już seminariowych planów nie mamy, ale jest nad czym pracować.


*       *       * 


W niedalekim czasie może pojawić się filmik z aportem do ręki, przekładaniem łap, chowaniem pyszczka, zostawaniem oraz samokontrolą w klatce, a tymczasem... do zobaczenia!



Peace, love! 
Wiki & Neska
fot. Zuzanna Bzdręga

sobota, 23 marca 2013

zdjęcia + filmik

obiecałam dodać zdjęcia z sesji :))




wszystkie można zobaczyć pod tym linkiem: KLIK



a oprócz tego zrobiłam jeszcze szybki filmik z dzisiejszego treningu rally, który był udany. niestety pomieszczenie nie jakieś wielkie więc za dużo nie robiliśmy, nie mogę się doczekać prawdziwej wiosny, żeby można było ćwiczyć na świeżym powietrzu i w końcu się rozwijać, bo teraz możemy ćwiczyć tylko pojedyncze ćwiczenia. w naszym "robieniu rally" jedyne, co mi się nie podoba  to strasznie dalekie chodzenie przy nodze, zdecydowanie będziemy musiały nad tym popracować, bo psuje nam to inne rzeczy ze skrętami, i różnymi "obrotami"

inne opinie mile widziane, ja nie zawsze wszystko widzę :))




Wiki & Neska


poniedziałek, 11 marca 2013

5 lat!

dokładnie pięć lat temu na świecie pojawiła się taka oto kluseczka:


pamiętam, jak bardzo chciałam pieska i jak bardzo chciałam już po nią jechać... pierwsza wizyta, wybranie imienia i potem codzienne dzwonienie do "hodowczyni" przez miesiąc aż do przyjazdu do nowego domu. pamiętam, że cała rodzina się zjechała podziwiać kluseczkę, pamiętam, jak płakałam ze szczęścia.

potem nic nie pamiętam. pierwsze dwa lata Neski chyba nie były czymś nadzwyczajnym.

po dwóch latach zaprzyjaźniłam się z moją najlepszą przyjaciółką. bardzo zazdrościłam jej tego, że jej suczka umie dużo sztuczek, a moja tylko kilka podstawowych. zaczęła się nasza przygoda z nauką sztuczek. potem przyszła do mnie druga przyjaciółka, która ma konia. wpadła na pomysł, żeby piesek nauczył się skakać. no i piesek skakał.

pamiętam pierwsze fora i coraz większe pragnienie robienia czegoś więcej, pamiętam, jak zaczynałyśmy z domowymi przeszkodami, jak ustawiałam pierwsze torki, jak zaczęłam pisać bloga...

trochę czasu minęło. nasze życie bardzo się zmieniło.


przedwczoraj byłyśmy na plaży i parku jelitkowskim, pierwsze porządne ćwiczenia na dworze, Neskowa pięknie przynosiła piłkę, łapała overy i voulty.... w każdym razie nasza komunikacja jest cudowna,  pięknie się odwołuje, coraz lepiej chodzi na smyczy i w ogóle jest fajną suczą <3

wczoraj wybrałyśmy się do Gdańska głównego na sesję z okazji dnia kobiet ( KLIK ) i bawiłyśmy się naprawdę dobrze :)

nawet dostałyśmy już jedno zdjęcie :))

fot. Anna Sochacka




niestety dzisiaj Neska zrobiła mi nietypowy prezent na swoje urodziny...

od rana miała dreszcze i popiskiwała, postanowiłam wybrać się z nią do weterynarza. na szczęście dobrze zrobiłam, bo trafiłam w samą porę. gdybym przyszła później rozwinęła by się poważna angina i nie byłoby miło, a i tak nie jest, bo po dwóch zastrzykach i tak leży u mnie na kolanach i się trzęsie. na szczęście mam rekolekcje, więc mogę się nią cały czas opiekować. dodam jeszcze, bo ktoś się mnie pytał. dzisiaj ważyłam Neskę i ma 6,30kg :)


no... oprócz tego małe uzupełnienie kalendarza:




  • a na DCDC w Sopocie przyjeżdża do nas Natalia od Codyego :D


  • może pojedziemy do Poznania do Natalii oraz Bydgoszczy, ale jeszcze zobaczymy :)




do usłyszenia, Wiki & Neska

poniedziałek, 4 marca 2013

śniegu, spadaj!

za kilka dni urodziny Neskowej, chciałam skleić jakiś urodzinowo-wiosenny filmik z nią i Maxem jak wszyscy ale nie mam aparatu i podwórko zajęła ta koszmarna maź zwana śniegiem ...

dzisiaj wyszłam rozgarnąć go tak, żeby szybciej się roztopiłł i przy okazji wyjęłam piłeczki oraz boczną część hopki, która jakoś zmieściła się na zielonej przestrzeni.

sznaucerek pięknie ogarnia, trochę mu się aport zapomniał ale nie jest źle, ładnie się wysyłał i w ogóle cud miód, czekam na większą część placu, żeby móc robić sekwencje z całymi hopeczkami :)

wzięłam też Maxowego, poćwiczyłam przywołanie podczas zabawy z Neską a kiedy ową wywaliłam do domu to nawet grzecznie aportował piłkę, za tydzień może wyjmę frisbiacza, nie liczę na cud, ale nadzieja umiera ostatnia :))


a teraz wróćmy do weekendu :)

byłyśmy sobie z Neską na spacerze w lesie, na dodatek się zgubiłyśmy ale niecałe 6km przeszłyśmy :))

http://www.endomondo.com/workouts/163353509/8682817

chodzimy sobie z okazji powstania akcji "TupTam", jest to grupa na facebook'u, w której każdy dzieli się informacją o tym, ile przeszedł, przyznaję, że daje to ogrooomną motywację do chodzenia :))

a tak oto piesek poradził sobie z bałwanem:




następną notkę napiszę najprawdopodobniej około 11 marca, w urodziny Neskowej, o ile do tej pory uda mi się coś skleić :))

Wiki & Neska 




sobota, 23 lutego 2013

zdjęcia + zimowe rozkminy

nie pisałam ostatnio o naszych konkretnych sprawach... dodawałam filmiki, zdjęcia, relacje z seminarium ale nie wiecie co dokładnie u nas słychać :)

no więc u nas coraz więcej się dzieje :)) 

dla tych, którzy nie wiedzą, przez ostatnie dwa tygodnie miałam ferie zimowe :D w pierwszym tygodniu zaliczyłyśmy kilka spacerów z Magdą i Amber, z którymi bardzo się zaprzyjaźniłyśmy, sucze nie mają żadnego problemu, żeby obok siebie pracować a Neska wręcz bardziej nakręca się na frisbee kiedy obok jest inny pracujący pies :) jestem też bardzo zadowolona z jej zachowania, ładnie się odwołuje od wszystkiego, pilnuje się mnie i w ogóle jest całkiem ogarniętym pieskiem... Dopóki nie zapnę jej na smycz. Zaczyna się szczekanie na wszystko i wszystkich, ciągnięcie i z grzecznego pieska robi się mały diabełek ;P Oczywiście to wszystko jest do wypracowania, mam nadzieję, że małymi kroczkami dojdziemy do równego ogarnięcia bez oraz na smyczy. 



Chciałyśmy też pojechać do Sopotu na spacer na plażę, ale niestety pogoda nam nie dopisała...

W niedzielę było seminarium, z którego Neska ma całkiem przyzwoitą foteczkę z Olgi nogą :)



W drugim tygodniu jeszcze mniej wychodziłyśmy z powodu pogody, ale za to miałyśmy prywatny trening rally, które idzie nam naprawdę dobrze oraz znowu wzięłam się za sztuczki :D

Poważnie wzięłam się za cofanie, do którego podejść kilka było ale się nie udawało, tym razem musi! 

Niestety przy próbie ćwiczenia wskakiwania na stopy okazało się, że Neska nie daje rady, więc przez jakiś czas cofnęłyśmy się do ćwiczeń na piłce i wskakiwania na łydki, oprócz tego próbujemy klikać dawanie tylnych łap i tap-y od stóp :)


no, to chyba na tyle :))

Wiki & Neska

niedziela, 17 lutego 2013

Seminarium Rally-O z Olgą Nylec - 17.02.2013

no więc dzisiaj byłyśmy sobie z Neskową na seminarium rally-o z Olgą Nylec :)




sucz zachowywała się dobrze, na początku miała spiny z innymi psami, które do niej podchodziły ale potem spała przy mnie w klatce na części teoretycznej i podłodze na praktycznej.

omówiliśmy każdą stację z 1-szej klasy i niektóre z drugiej i było naprawdę mało rzeczy, których nie umiałyśmy zrobić. Oczywiście była to zawsze kwestia mojego złego naprowadzania/mowy ciała, ale to nie zmienia faktu, że jestem ze sznaucerka ogromnie zadowolona. Myślałam, że zawalimy chodzenie przy nodze, które mi się wcześniej nie podobało ale kiedy Olga pożyczyła ode mnie Neskę do pokazania ćwiczenia zobaczyłam, że ma świetny kontakt i nie jest tak źle jak myślałam :)

na koniec mieliśmy mini tor do przejścia i poszło nam całkiem dobrze, oczywiście to ja źle przeczytałam jedną tabliczkę i nie zrobiłam połowy ćwiczenia, ale jak na pierwszą styczność z większością z tych rzeczy i tak nie było źle.

na pewno nie zrezygnujemy z trenowania, a wręcz będziemy się tak bardzo starać, żeby pojawić się na jednych z czterech zawodów organizowanych w okolicach Trójmiasta :)

z przejścia toru mamy video i była też osoba robiąca zdjęcia, jak tylko jakieś dostanę to dodam :))

strona rally-o w Polsce: http://www.rally-o.pl/


*   *   *


co do naszych planów na 2013 rok to są one bliżej nieokreślone… na pewno już nie będziemy startować w zawodach agility, ponieważ najzwyczajniej w świecie nam się nie opłaca, ale wstępnie nasz kalendarz wygląda tak:

10-11.08: DCDC Sopot
25.05: zawody Rally-o w Gdynii
05.10: zawody Rally-o w Gdyni
w czasie DCDC będzie też CACIB, zawody agility i rally w Sopocie, więc może i tam na chwilę się pojawimy

rozważamy też wyjazd na DCDC do Poznania, ale to jeszcze są plany do głębokiego rozważenia :)

w tym roku niestety nie wybieramy się na żaden obóz, ale mam nadzieję, że może chociaż jakieś semi nam wpadnie do kalendarza, mimo tego wakacje spędzimy jak zawsze aktywnie :))


no... to chyba na tyle :))

Wiki & Neska

_______________________________


przepraszam, jeżeli notka jest nieczytelna albo źle napisana, wyszłam z wprawy i samej mi się ona nie podoba...

czwartek, 17 stycznia 2013

dawno nic nie było ;PP tak więc filmik powstały dzięki niechęci do nauki chemii :)
widać przy moim klękaniu, że z  kolanem jest źle, chodzę na rehabilitację ale nie zmienia to faktu, że nie mogę chodzić na spacery oraz robić praktycznie niczego z Neskową, która, jak widać aż trzęsie się z entuzjazmu do pracy :))

LINK DO FILMIKU, BO MINIATURA OCZYWIŚCIE NIE CHCE SIĘ ZAŁADOWAĆ

pozdrawiamy, Wiki & Neska