niedziela, 26 lutego 2012

Sprawozdanie z weekendu :D


Sobota

Byłam z Neską na dogomaniackim spacerze z Karoliną od Rasty, Agatą od Choco i Fazy'm - goldenem.
Zadowolona z psa jestem Ładnie się od wszystkiego odwoływała, z psami może i się nie bawiła, ale aportowała ładnie, zostawała itp. Kiedy zostałyśmy same z Karoliną i Rastą i łaziłyśmy po lesie to sucze biegały ze sobą i tylko raz Raszpul chciał Neskę zdominować Byłyśmy na bulwarze na plaży a Neska cały czas ładnie biegała spuszczona
Potem krótki spacer z Maxem. Wzięłam go na baaardzo małej polance na linkę i sobie biegał i wąchał.


Niedziela

Byłyśmy na wieeeelkich polach w trójkę
Podczas dojścia psy ciągnęły, ale były do opanowania. Na polu Maxa przepięłam na linkę a Neska z Pusią latały luzem. Zaliczyliśmy obwąchanie z jednym PSEM no i było okej, ale Max oczywiście chciał go od razu zdominować.
Potem sobie biegały... biegały... biegały. Pogoda niezbyt ciekawa, wiatr no i w nocy spadł śnieg Dlatego spacer trwał ok. 2h.
Na końcu spuściłam Maxa z linki no i nawet przybiegał jak go wołałam... Zdjęcia mam kilka... ale same grupowe z ludziami Nagrałam filmik, żebyście mogli zobaczyć, jak Max zapierdziaaaala. Ale to poootem

Aha, wcześniej byłam z Maxem na podwrórku.
Frisbee nie był zainteresowany, więc odpuszczamy i zajmujemy się posłuszeństwem. Zostawanie na kilka kroków idzie fajnie (wspominałam, że Max klei się do mnie cały czas) no i skakanie przez hula-hop ( potrzebne do tego -www.youtube.com/watch?v=2aKGMAAE1sE ). Kiedyś próbowałam, ale nie wychodziło. Teraz idzie o wiele łatwiej

; *

środa, 8 lutego 2012

Roczek :)

Hej, więc mili Państwo mam wielką przyjemność poinformować, że dzisiaj minął rok od rozpoczęcie pisania bloga. Kiedy czytam tak sobie pierwsze posty to nie dziwie się, że było Was tak mało. Pisałam jak małe dziecko po każdym zdaniu <3333333333333333333333333333333333 serduszek i tak to jakoś zleciało. Mam nadzieję, że nadal będziecie nas czytać i nie znudzi Wam się czytanie o tych moich dwóch adehadowcach

Podsumowianie:
5477 wyświetleń
97 postów
292 komentarze
35 obserwatorów

Ahh, chciałam powiedzieć, że za dużo piszę postów, dlatego będziemy rzadziej pisać.


czwartek, 2 lutego 2012

Frisbee !

Słuchajcie, jestem dzisiaj najszczęśliwszą osobą na świecie ! Max nakręcił się na frisbee !
Oglądałyśmy z Nati filmik Dogchowa "Dogfrisbee krok po kroku" a potem poszłyśmy na dwór poćwiczyć samo rzucanie. No i raz rzuciłyśmy takiego niskiego backhanda, a on za nim pobiegł, złapał i latał zadowolony. Rzuciłyśmy jeszcze raz i tak znowu (a w przypadku innych zabawek zostawiał i drugi raz nie ruszał). Tym razem złapał i uciekał przed nami, a potem SZARPAŁ SIĘ z Nati i ze mną.

Teraz muszę uważać, żeby ćwiczyć krok po kroku, czyli nie wyprzedzić swoimi ambicjami umiejętności psa.

A tak poza tym, to dzisiaj byłam w Zoologu po frisbee, ale dla Neski. Dlatego potem ćwiczyłyśmy rzucanie. Kupiłam też przysmaki na ładną sierść dr. Seidla i książkę.

Dobra, spadam. Chciałam się tylko pochwalić Zaraz oglądamy drugą część i idziemy mu znowu porzucać. Oczywiście wykorzystujemy zasadę "przerywania zabawy w najlepszym momencie"